Zamek w Bodzentynie

U stóp Gór Świętokrzyskich, a dokładniej Pasma Klonowego płynie swym spokojnym nurtem rzeka Psarka. To właśnie nad nią zlokalizowany jest Bodzentyn. 

Jego historia rozpoczyna się kiedy to biskup Bodzanta z Jankowa założył Bodzentyn. Miało to miejsce w 1355 roku i związane było z powstaniem na tych oraz Tarczek terenie ośrodek administracyjny dóbr biskupów kieleckich. Stanowił on największy tego typu ośrodek zaraz obok Kielc oraz Iłży. 

Historia zamku w Bodzentynie

Następcą biskupa Bodzanty był biskup Florian Morski z herbu Jelita. To właśnie on w drugiej połowie XIV wzniósł na tych terenach gotycki zamek wraz ze wspaniałymi, otaczającymi go murami obronnymi. 

Jego lokalizacja niezwykle sprzyjała funkcjom obronnym warownego zamku. Spoczął on na wysokiej skarpie, tuż nad rzeką i został połączony z innymi fortyfikacjami miejskimi. 

Z ciekawostek dodam, że wcześniej, w tym miejscu stał okazały drewniany dwór. 

Stare zdjęcie zamku

Wspaniały czas dla zamku w Bodzentynie

Kolejnym ważnym wydarzeniem dla zamku w Bodzentynie były odwiedziny króla Władysława Jagiełły w 1410 roku. Przybył tu dokładnie 19 czerwca jako przystanek w pielgrzymce na Święty Krzyż w intencji i prośbie o zwycięstwo nad Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem. W ciągu dwóch dni swojego postoju, król przyjmował w zamkowych komnatach posłów od książąt pomorskich.

Nic jednak nie trwa wiecznie

Zaledwie trzy lata później, a więc w roku 1413 całe miasto pochłonął olbrzymi pożar. Było to ogromnym ciosem dla okolicznych mieszkańców. Jednakże miejscowość udało się dość szybko odbudować, co zawdzięcza swojemu położeniu. Będącą w bardzo korzystnej lokalizacji okolica – między innymi  bezpośrednio na szlaku handlowym – oraz mając opiekę biskupów krakowskich, Bodzentyn wrócił do dawnej świetności. 

Dodatkowo, dzięki staraniom biskupa Wojciecha Jastrzębca udało się wyjednać od władcy prawa magdeburskie dla ziemi bodzentyńskich. Postawiono wtedy dwa jarmarki i targi tygodniowe. Takie przedsięwzięcia oraz prawo do wyrębu drzew, wypasu zwierząt, wyłączność handlu mięsem i solą oraz monopol na wybory procentowych trunków na okolice w promieniu jednej mili bardzo ożywiło gospodarkę.

W roku 1450 zbiegły się dwie inwestycje biskupie, Zbigniew Oleśnicki zainicjował budowę bazyliki oraz podjął się rozbudowy murowanego zamku. Potwierdzają to dokumenty z 1420 roku wspominające cieślę zwanego Frankiem, który pełnił pieczę nad odbudową wieży zamkowej.

Wiadomo również, że czasy reformacji to czasy największego rozkwitu a co za tym idzie bogactwa Bodzentyna. Wpływały na to spore przychody z handlu oraz coraz to lepiej rozwijające się rzemiosło. Taki obrót spraw doprowadził do poważnego wzbogacenia się mieszkańców miasta. Powstały w tym czasie drugi rynek, łaźnia, a także wodociągi. 

Podczas wielu renowacji i dobudów dodawano i rozbudowywano kolejno skrzydło północne ( biskup Zbigniew Oleśnicki), wschodnie, reprezentacyjne skrzydło mieszkalne oraz przynależące do niego wieżyczki z latrynami i klatką schodową ( Fryderyk Jagiellończyk ).

rycina Bodzentyna

Architekt Jan Balcer

Co równie ważne, w drugiej połowie XVI wieku, a więc w 1586 roku, do Bodzentyna został sprowadzony znamienity włoski architekt Jan Balcer. Było to niezwykle modnym, idącym z duchem epoki zabiegiem w tym okresie, wyznaczającym status miasta i jego mieszkańców. Architekt podjął się renowacji oraz rozbudowy zamku w Bodzentynie nadając mu ówcześnie najnowocześniejszy, renesansowy kształt. 

Taki stan rzeczy utrzymywał się aż do kolejnego, XVII wieku, kiedy to Biskup Piotr Tylicki zainicjował budowę kolejnego, tym razem południowego skrzydła oraz budynek bramny. 

W latach 1657 do 1691 przypominającemu już nie prostokąt a podkowę pałacowi nadano, idąc z duchem epoki, barokowe poprawki. Zamek nabrał wtedy przepychu i bogactwa w jego wcześniej bardzo klasycznym wyglądzie. 

Idąc dalej, tym razem do drugiej połowy XVIII wieku następują, już ostatnie w historii zamku, poprawki i zmiany w jego układzie. Są to czasy Kajetana Sołtyka, biskupa krakowskiego, bardzo cenionego przez króla, dwór, władze kościelne oraz lud. Sprowadza on do Bodzentyna bardzo znanego i cenionego nadwornego architekta klasycystycznego Jakuba Fontane. Był on między innymi głównym architektem przy przebudowie Zamku Królewskiego w Warszawie. Dodał zamkowi charakterystycznego dla artysty – inżyniera sznytu. 

Jednak zmianami wprowadzonymi przez Jakuba Fontane nie dano się długo cieszyć. Już w czasie renowacji zamek zaczął tracić na wartości. Było to spowodowane decyzjami o nowych inwestycjach biskupa Jana Zadzika. Był inicjatorem powstania w 1637 roku, konkurencyjnego pałacu, tym razem na terenie wzgórza katedralnego w Kielcach.  

Upadek zamku w Bodzentynie

Nadszedł rok 1789 a wraz z nim nowe postanowienia Sejmu Czteroletniego. Jego decyzją cały majątek biskupów krakowskich , w tym zamek w Bodzentynie, przeszedł we władanie skarbu państwa.

Po przejęciu zamku przez władze austriackie, zmienił on swoje przeznaczenie. Od tego momentu pełnił funkcję gospodarczą. Niedługo później, w czasie wojen napoleońskich był wykorzystywany jako szpital wojskowy.

Opuszczenie bodzentyńskiej warowni  

Zamek w Bodzentynie opuszczony został dopiero w pierwszej połowie XIX wieku, a dokładniej w roku 1815. Wtedy też w już bardzo szybkim tempie zaczął popadać w ruinę. Oczywiście, były i próby reanimacji zabudowań pałacowo – zamkowych. Chciano go przekształcić we fabrykę porcelany oraz siedzibę władz miejskich, jednak plany spełzły na niczym. Zamek stale był rozkradany z budulca oraz pełnił rolę schronienia dla okolicznych włóczęgów i rabusiów. 

Kilka informacji z historycznych źródeł

Informacje zachowane z roku 1820 napominają o ówczesnym stanie budowli. Według zapisków zamek biskupi posiada trzy piętra lecz gmach, choć ogromny, był całkowicie zrujnowany. 

Informacje możemy również zaczerpnąć z kronik miejskich, wspominających o organizowanych przez mieszkańców, wewnątrz pałacowych komnat balach. Jednak i to szybko mija, ze względu na tragiczny, grożący zawaleniem stan budowli. 

Nie dziw więc, że wśród lokalnych władz pojawił się pomysł o zrównaniu zamku z ziemią. Na szczęście w 1902 roku zamek przeszedł pod ochronę miasta. Wtedy też już praktycznie same ruiny zostały uznane za zabytek. 

W roku 1911 zabudowania zostały oficjalnie przekazane do dyspozycji Komisji Archeologicznej, mającej swoją siedzibę w Sankt Petersburgu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przeszedł on pod opiekę rządu polskiego już jako zabezpieczona trwała ruina. 

Prace archeologiczne przeprowadzone w XX wieku

Lata 60 i 80 ubiegłego wieku to czas prac archeologicznych przeprowadzonych na terenie zamku. Miano na celu odszukanie reliktów z czasów początków oraz świetności zamku, a także  określenie faz chronologicznych w architekturze nie tylko zamku ale i stojącej tu niegdyś, drewnianej warowni. 

Wydobyto w tym czasie sporo ceramiki, fragmentów naczyń, różnobarwnych piecowych kafli. Te ostatnie są szczególnie interesujące, ponieważ każde z odnalezionych kafli jest jak jedyne w swoim rodzaju, małe dzieło sztuki. Również interesującym znaleziskiem były szelągi, pamiętające czasy Jana Kazimierza z dynastii Wazów. 

Jak zamek w Bodzentynie prezentuje się teraz?

Dziś, na cyplu nad rzeką Psarką w znajdującym się w tym miejscu stromym wzgórzu, możemy podziwiać malownicze ruiny. Na nasze szczęście zachowały się wszystkie trzy skrzydła budynku mieszkalnego. Choć ich stan pozostawia wiele do życzenia, to i tak, znacznie łatwiej jest nam sobie wyobrazić jak dawniej mógł się prezentować zamek biskupi. 

Zachowały się też niektóre herby, w tym Ślepowrony biskupa Krasińskiego oraz Nałęcz biskupa Jana Małachowskiego. 

Dodatkowo zamek w Bodzentynie otacza zaledwie kilka, już prawie nie widocznych fragmentów dawnych, niezwykle okazałych murów obronnych. 

Zamek znajdujący się około 30 kilometrów od Kielc można zwiedzać bez żadnych opłat. Sam dojazd też jest dość prosty, a samochód można pozostawić zaraz przy ruinach. 

żródła zdjęć: zamki.pl zabytek.pl zamkipolskie.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *