„Dar narodów radzieckich dla narodu polskiego”

„- A jak byście widzieli w Warszawie taki wieżowiec jak u nas? – rzucił Mołotow. – No cóż, owszem – odpowiedział zgodnie z instrukcją, generalnie pozytywnie i bez szczegółów, Naczelny Architekt Warszawy.”

z kroniki PKiN

Mniej więcej w taki właśnie sposób, w powojennej Warszawie został zainicjowany pomysł budowy „prezentu” od Związku Radzieckiego dla Polski.

Sama koncepcja na pierwszy rzut oka wydawała się niezwykle prosta. Wysoki budynek z rozmachem, wzorowany na powstałych już w Rosji. Ważnym aspektem było szybkie postawienie budowli.

Architekci i inżynierowie od razu wzięli się do pracy. Wybrano pięć możliwych lokalizacji i dokładnie rozważono plusy i minusy każdej z nich, czytaj: liczbę lokalów do wyburzenia i mieszkań zastępczych. 11 sierpnia kwestia ta została rozstrzygnięta. Mimo walorów jakie niósł ze sobą projekt „Praga”, zdecydowano ostatecznie, że Pałac stanie przy Marszałkowskiej, .

Odrobina historii powstania budowli

Lew Rudniewa zainspirowany architekturą „Siedmiu Sióstr” stworzył projekt, wzorowanych na amerykańskim stylu art deco, który zrealizowano w latach 1952–1955. 

Prawdziwa mieszanka stalinowskiego gotyku z socrealizmem doprawiona odrobiną polskiego historyzmu. Przepis idealny na najwyższy, bo aż 237 metrowy symbol tak zwanej przyjaźni pomiędzy sowietami a Polską Ludową.

źródło: warszawa.naszemiasto.pl

Polskie akcenty możemy zauważyć między innymi z Krakowa czy Chełmna, z którego inspiracją była wieża ratuszowa. Wynikiem tego były monumentalne, przeskalowane attyki, które twórcy PKiN uznali za charakterystyczny dla naszego kraju akcent.

Spieki ceramiczne z Uralu, pierwotnie prawie białe, tworzą rozpoznawalną elewację budynku. Jednak nie jest to jedyny materiał użyty w projekcie. Elementy wykończenia wnętrz wykonane zostały z granitu, piaskowca i wapienia.

Dar od naszych sąsiadów miał pokazać także siłę oraz władzę jaką miał Stalin nie tylko w ZSRR ale także w Polsce. Zajął miejsce ponad 150 kamienicom. O rozmachu świadczyć może także ilość radzieckich robotników pracujących przy budowie pałacu. Było ich około 5 tysięcy. Aby zapewnić im godne warunki życia w trakcie 3 letniej pracy, powstało specjalne osiedle ze sklepami i kinem.

 Zwieńczeniem projektu była spisana przez kilkunastoosobowy zespół naukowców kronika. Bogato zdobione dokładnie 555 stron, wypełnione ogólnymi informacjami i zdjęciami, było jedynie małą wersją publikacji PWNu.

Dalsze losy Pałacu Kultury i Nauki oraz jego otoczenia

Z czasem jednak budynek coraz to bardziej tłamszony był przez nowo powstałe atrakcje stolicy. I tak w 2014 roku stracił tytuł najwyższego w Polsce, czym nikt za bardzo się nie przejął. Budowla miała w końcu być symbolem potęgi ZSSR. Nieraz wypływał pomysł zburzenia pałacu, jednak do skutku nigdy nie doszło.

Komunizm dawno upadł, zastąpiły go nowe, lepsze ideologie. To właśnie możemy zobaczyć na przykładzie PKiN, choć przepiękny, z biegiem lat, nie jest już największy, najwspanialszy, często kojarzy się ze złym czasem dla naszego kraju. Ukazuje przemijalność bezmiaru i władzy.

Niezaprzeczalnie jest jednak nieodłączną częścią Warszawy. Tak jak my, rodzice, dziadkowie czy nasze dzieci, na zawsze zapamiętamy czasy PRL-u, anegdoty z nim związane, tak Pałac Kultury i Nauki zostanie nieoderwalnym symbolem kraju, nie tylko na pocztówkach albo magnesach zakupionych w przydrożnych sklepach z pamiątkami, ale w naszej świadomości, brudny, dumnie stojąc, nie dając o swojej historii zapomnieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *