Więzienie? A może hotel – Finlandzka Katajanokka

Tym razem w poszukiwaniu architektonicznych doznań, wyruszamy w podróż do stolicy Finlandii. To właśnie tutaj, w Helsinkach, mieście, gdzie dzięki kunsztowi inżynierów w naturalny sposób nowe budownictwo spotyka się z historycznym, mieści się niezwykła atrakcja dla odwiedzających ten region turystów.

Jednak zanim zobaczymy hotel, musimy poznać jego historię

Żeby opowiedzieć Wam historię tego miejsca, czyli dokładniej Katajanokki, musimy cofnąć się do okolic roku 1700. Poruszamy się między wiejskimi chatami zamieszkałymi przez rybaków i rzemieślników. Okolica ciągle rozrasta się, napływają coraz to nowsi ludzie, nie zawsze żyjący zgodnie z prawem. W ten sposób około początkiem XIX wieku, powstaje więzienie okręgowe z obecnie drugim najstarszym kościołem w Helsinkach.

W roku 1888 pod rządami cesarza Aleksandra III na terenie więzienia powstają trzy aneksy na planie krzyża, stanowiące bardzo ważną część całej infrastruktury. Na konstrukcje składają się centralny korytarz i przylegające do niego 164 komórki. Dodatkowo jest to jeden z pierwszych ogrzewanych budynków z dostępem do elektryczności.

Zabudowa z czerwonej cegły ulega ciągłym zmianą usprawniającym jej funkcjonowanie. Powstają między innymi nowe zadaszenia oraz kanalizacja.

Jednak podczas drugiej wojny światowej 10 metrowy fragment muru zostaje zburzony podczas nalotu oraz bombardowań.  Mniej więcej w tym samym czasie zostaje odkryty tunel w męskim bloku na 3 piętrze, który, jakby się można spodziewać nie prowadził wcale na wolność a do jednej z kobiecych cel.

Nowa oblicze więzienia

Rok 2002 niesie ze sobą pełno zmian. Więzienie w „Nokka” przestaje istnieć. Zostaje przeniesione do oddalonego o 20 km Vantaa.

Przez te wszystkie lata struktura budynku mocno ucierpiała, na szczęście 2006 jest rokiem generalnego remontu. Budowniczy i inżynierowie zadbali o każdy szczegół, dzięki czemu możemy dalej się cieszyć pięknem XIX wiecznej architektury.

źródło: Pinterest

Dodatkowo umożliwia nam to przedsięwzięcie, którego zwieńczeniem rok później było otwarcie hotelu Best Western. Restauracja, 106 pokoi, sale konferencyjne, odrestaurowana kaplica więzienna – a to wszystko przepełnione niezwykłą historią, której możemy kosztować od samego progu.

„Ucieczka od zwyczajności” to nowe hasło, którym kieruje się 10 lat później już niezależny, ceniony przez odwiedzających go gości hotel.

Miejsce spotkania historii, designu i nowatorskich rozwiązań, pełne jest niespodzianek dla dobrze obserwujących. Zachwycającym i oryginalnym elementem wnętrza są lampy, których klosze powstały z kryształowych wazonów.

W samym budynku nie brakuje też elementów zapewniających komfort przyjezdnym. Pokoje zostały specjalnie zamienione z typowych cel na wygodną oraz zapewniającą prywatność przestrzeń wypoczynkową. Minimalistyczny wystrój wnętrz kontrastuje z korytarzem, po środku którego stoją monumentalne, żeliwne klatki schodowe wprowadzające gości w klimat dawnych lat.

Śladem po wcześniejszym przeznaczeniu kompleksu jest czerwony, ceglany mur więzienny, będący odzwierciedleniem dziedzictwa tego miejsca. Jednak nie został on pozostawiony bez opieki. Tą pieczołowicie sprawuje National Board Of Antiques.

Koncepcja jest przykładem bardzo cenionej przeze mnie i wielu miłośników architektury, czy sztuki za pomysłowość jej twórców. W tym wyjątkowym, o niezwykłej historii pełnej kolorowych ale i niekiedy tragicznych wspomnień, miejscu udało się dzięki trosce inżynierów zachować fragment dawnych lat, pozostawiając przy tym klimat tego miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *