„Le Palais Ideal” – idealny pałac Ferdinanda Cheval

Patrząc na ten pałac, można pomyśleć, że został on zaprojektowany i stworzony przez znakomitego architekta pokroju Gaudiego. A jednak, nie zawsze, to co wspaniałe tworzą osoby po ukończeniu uniwersytetu. W tym przypadku wszystko zaczęło się od listonosza, który potknął się o kamień.

Jak sam Ferdinand mówił, to właśnie kształt tego kamienia zainspirował go do budowy wspaniałego pałacu.

„Zacząłem wtedy marzyć o zbudowaniu pałacu, wspaniałego zamku. Nikomu o tym nie powiedziałem, bo bałem się, że ludzie mnie wyśmieją. Ja sam czułem się zawstydzony tym pomysłem” czytamy w wspomnieniach listonosza.

Początki bywają różne

Strach przed tym co pomyślą inni oraz niepewność, czy jemu się uda. Ferdynandowi Cheval, zwykłemu listonoszowi, który w wieku 13 lat opuścił szkołę i udał się na praktykę piekarską, której nie ukończył. Takie i wiele różnorakich myśli krążyło po jego głowie, skutecznie odciągając od realizacji marzenia.

W ten sposób miłały kolejne lata. Cheval dalej realizował się jako listonosz w okolicach jego rodzinnej miejscowości Hauterives na południowym wschodzie Francji. Przypadek jednak sprawił, że marzenia o pałacu na nowo rozbudziły się w nim. Jak sam wspominał:

”Piętnaście lat później, kiedy prawie już zapomniałem o tamtym marzeniu, kiedy wcale o nim nie myślałem, przypomniała mi o nim moja stopa. Nadepnąłem na kamień, przez który prawie się przewróciłem. Podniosłem go. Kamień miał tak niezwykły kształt, że wsadziłem go do kieszeni. Chciałem zabrać go ze sobą, żeby w spokoju nacieszyć nim oczy”

Przez następne 33 lata listonosz chodził tam codziennie aby zbierać inspirujące go kamienie. W między czasie rozpoczął z nich budowę własnego projektu, który nazwał „Le Palais Ideal”.

„Nie byłem budowniczym, nigdy nie używałem kielni. Nie byłem też rzeźbiarzem, nie trzymałem w dłoni dłuta. Nie wspominając już o samej architekturze – dziedzinie, w której byłem totalnym ignorantem. Wszystko, co możesz tutaj zobaczyć, przechodniu, jest dziełem prostego chłopa, który wyśnił, a potem stworzył, królową świata”. 

Oczywiście początki nie były łatwe. Kamienie nosił w swoich kieszeniach, torbie, koszyku czy taczkach. Praca szła dość mozolnie, ale niestrudzony mężczyzna nie poddawał się, co skutkowało ciężką pracą również w nocy. Materiał uzbierany podczas swoich codziennych przechadzek gromadził w przydomowym ogrodzie. Tam też rozpoczął budowę dzieła życia.

Projektowi poświęcił się bezgranicznie. Włożył w pałac całe swoje serce, zaangażowanie i cierpliwość. Wcielił się przy tym w rolę nie tylko samego architekta, ale także budowniczego, rzeźbiarza, fizyka, matematyka, geodetę i artystę.

Pomimo inspiracji oraz początkowego kreowania przestrzeni jedynie za pomocą kamieni i zaprawy cementowo-wapiennej doszły też inne materiały. W projekcie znalazły też swoje miejsce kawałki talerzy, muszelki czy inne kamienie przynoszone przez znajomych i rodzinę.

Inspiracją może być wszystko

Pałac postawał oczywiście etapami. Coraz to bardziej rozrastającą się bryłę zdobiły różne elementy mitologiczne, religijne, historyczne czy legendarne. Autor wplótł także w całość kompozycji ciekawe postacie, niekiedy o wydłużonych sylwetkach. Wszystko to dopełniały motywy floralne inspirowane otaczającą pałac naturą.

Motywy zaczerpnięte ze scen biblijnych oraz filozoficznych inskrypcji nadawały budowie charakter świątyni. Efekt te wzmacniały dekoracje z religijnych miejsc kultur wschodnich. Dzięki pracy jako listonosz, Cheval widział wiele różnych pocztówek i magazynów, z których także czerpał inspiracje. Odzwierciedlenie wielu różnych kultur i ich stylów w architekturze można zauważyć w każdym zakątku pałacu.

Liczne fontanny, kaskady wodne, pomniki, przedstawienia nienaturalnych postaci, zwierząt i motywów – to wszystko tworzy oszałamiający efekt wyłamujący się z wszelkich zasad. Labirynt pomieszczeń, przejść, schodów i galerii ciągnie się przez 26 metrów długości i piętrzy na 10 wysokości. Pośród fantazyjnych kształtów nie tylko można uchronić się przed złą pogodą. Można także zagubić się wśród prawdziwych i jednocześnie osobliwych dzieł sztuki.

Budowa trwała 33 lata, 93 tysiące godzin. Użyto do niej 3500 worków wapna i 1000m3 kamieni. Ostateczne jej zakończenie skromny, bardzo pomysłowy i utalentowany listonosz ogłosił w roku 1912.

Sam Ferdinanda Cheval ze swoją rodziną pragnął zostać pochowany w swoim dziele życia. Jednak władze miast nie wyraziły na to zgody, mimo że w samym pałacu została stworzona niewielkich rozmiarów krypta. Niestrudzony i pełen energii Ferdynand w ciągu paru lat wybudował godny jego i jego rodziny grobowiec na pobliskim cmentarzu. Zgodnie z jego wolą został tam pochowany w połowie roku 1924 kiedy to odszedł z tego świata.

Sztuka naiwna

Historycy sztuki twórczość tego skromnego listonosza uznają za przedstawicielstwo sztuki naiwnej naszego wieku. Pałac zwany jest jako realizacja rodem z „Tysiąca i jednej nocy”. Wyraża pełną wolność w tworzeniu, otwartość i upór w realizacji swoich marzeń.

W archiwum rodzinnym Ferdinanda możemy znaleźć szkice, rysunki, a także fragmenty z jego dziennika, gdzie opisywał przebieg budowli.

Kiedy pałac został przejęty przez państwo w wyniku braku dalszych spadkobierców, od razu przystąpiono do generalnej renowacji. Największe problemy konserwatorskie stanowiły spore pęknięcia w korpusie budowli. Do poprawy jego stanu użyto najnowszych technologii, aby wiele kolejnych pokoleń mogło również cieszyć się Pałacem Idealnym. Niestety sam remont nie wystarczył, swoje pięć groszy dołożyli także wandale uszkadzając i niszcząc wspaniałe dzieła. Problem ten rozwiązano montując rozbudowany system zabezpieczający konstrukcje.

W 1969 roku „Le Palais Ideal” został wpisany na listę zabytków chronionych oraz uznano go za jedyny na świecie przykład sztuki naiwnej spośród obiektów architektonicznych.

Obecnie pałac jest bardzo chętnie odwiedzaną atrakcją turystyczną. W okresie letnim włączana jest w nim woda ożywiająca liczne fontanny i kaskady. Wieczorami możemy też trafić na przedstawienia, w których grupy aktorów obrazują prace Ferdinanda Cheval opisaną w jego dzienniku.

źródło zdjęć: atlasobscura.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *