Katedra pod wezwaniem św. Szczepana we Wiedniu

Stolica Austrii jest pełna niezwykłych zakamarków, wspaniałej historii i architektury, gdzie nowoczesne spotyka się z zabytkowym. Doprawdy, nie sposób zobaczyć to wszystko w jeden weekend.

Jeden z głównych zabytków wyłania nam się między luksusowymi kamienicami na Stephanplatz – Wiedeńska katedra należąca do najstarszych austriackich kościołów. Jest to duma i symbol stolicy, niejednokrotnie uwieczniany na malowidłach i w literaturze.

W XII wieku siedziba kapituły, później arcybiskupstwa mieściła się w kościele farny. Prosta, ceglana bryła, z niewielkimi przepruciami okiennymi. W tym czasie Austria stawała się coraz potężniejszym państwem, a stolica bogatsza.

W ciągu następnych kilku lat zdecydowano, że główna katedra nie może mieć prostego, romańskiego wyglądu. Tak rozpoczęła się rozbudowa w XIII wieku, którą przerwał pożar kościoła. Dopiero wiek później panujący wtedy Habsburgowie zadbali o nowy charakter i wygląd katedry.

Różne losy katedry wiedeńskiej

Świątynia wielokrotnie ulegała różnym uszkodzeniom, głównie podczas bitew i wojen. Szczególnie ucierpiała podczas II wojny światowej w wyniku walki o Wiedeń. Generał Josef Dietrich wydał nawet rozkaz doszczętnego zniszczenia Stephansdom, który nigdy nie został wykonany.

Niestety, wraz z wkroczeniem do stolicy Armii Czerwonej, wiele budynków w okolicy zostało mocno uszkodzonych. W jednym z nich, nieopodal katedry wybuch pożar, który następnie przeniósł się na kościół.

Dach spłoną prawie doszczętnie, a jego spadające części zniszczyły wiele z drogocennych dzieł sztuki. Najbardziej jednak ucierpiały stalle chórowe, czyli ławy przeznaczone dla duchowieństwa. Choć kościół został ponownie otwarty w 1952 roku, to prace remontowe trwają po dzień dzisiejszy.

Fasadę gotyckiego kościoła flankują 4 wieże z czego jednej z nich, od strony północnej, nigdy nie ukończono. Oficjalnie uważa się, że wynika to z braku funduszy, jednak wśród wiedeńczyków krąży legenda jakoby architekt złamał pakt z diabłem, w wyniku czego, został zrzucony z wierzchołka wieży.

Na dachu, od 1469 roku można podziwiać ponad 200 tysięcy glazurowanych dachówek w nietypowym dla nich kształcie rombu. Jednak i tu zadbano o szczegóły, prezbiterium zdobi układ tworzący po dwa carskie orły i herby: rodu, któremu katedra zawdzięcza swój gotycki charakter oraz samego Wiednia.

Wbrew pozorom, mamy tu do czynienia z układem pseudohalowym. Pomyłka może wynikać z różnicy wysokości pomiędzy nawą główną a bocznymi, co jest typowe dla kościołów bazylikowych. Sam plan świątyni to krzyż łaciński, charakterystyczny dla gotyckich konstrukcji.

Wyjątkowe wejście katedry

Samo wejście do katedry też jest jedyne w swoim rodzaju, nie tylko ze względu na wspaniały tympanon z Jezusem i aniołami, lecz zawdzięcza to swojej nazwie, za którą stoi legenda.

Robotnicy podczas przebudowy świątyni znaleźli pod nią gigantyczną kość mamuta. Jednak mężczyźni nie wiedząc od jakiego zwierzęcia pochodzi, nazwali ją kością olbrzyma. Od niej właśnie wziął swoją nazwę portal wejściowy – Brama Olbrzymów.

Do kościoła św. Szczepana prowadzą jeszcze dwa wejścia. Jednym z nich, tak zwaną bramą Śpiewaków, wchodzili tylko mężczyźni, a bramą Biskupią kobiety.

źródło: www.budowle.pl

Różnorodne wnętrze kościoła św.Szczepana

We wnętrzu katedry, pod krzyżowo-żebrowym sklepieniem, możemy podziwiać dzieła zarówno gotyckich jak i barokowych twórców.

Najważniejszym z nich jest oczywiście ołtarz główny pędzla Tobiasa Potzla. Jest w konwencji Porta-Coelis, czyli Bramy Niebiańskiej i ukazuje sceny biblijne, między innymi ukamienowanie św. Szczepana. Nad nim zaś znajduje się Jezus z krzyżem, symbolem swojej męki.

źródło: krzychosphotography.wordpress.com

Nagrobek cesarza

Kolejnym istotnym dziełem, tym razem rzeźbiarskim jest nagrobek Fryderyka III, projektu Mikołaja Gerhardta z Lejdy. Wykonany z czerwonego marmuru, przedstawia władcę w stroju koronacyjnym, spoczywającego na tumbie. Jego budowę rozpoczęto za życia cesarza, jednak skończyć udało się dopiero 20 lat po jego śmierci.

źródło: wikipedia.org

Piękno kunsztu rzeźbiarzy kazalnicy

Kazalnica wewnątrz katedry wiedeńskiej  bez wątpienia od razu przyciąga wzrok wszystkich zgromadzonych. Wykonana z piaskowca, jest wspaniałym połączenie bogactwa architektonicznego i rzeźby. Schodki oplatające kolumnę z finezyjną balustradą prowadzą do misternie ozdobionego kosza. Na nim zaś znajdują się wizerunki kolejno: Św. Augustyna, Św. Hieronima, Św. Ambrożego i Św. Grzegorza.

źródło: nietylkopraga.wordpress.com

Podziemia Stephansdom

Schodząc do podziemi trafiamy na katakumby z mauzoleum i kryptami Habsburgów. Poza samymi członkami dynastii, pochowani są tutaj też anonimowi wiedeńczycy. Łącznie doliczono się szczątków 11 tysięcy osób. 

To co przeczytaliście w artykule to zaledwie ułamek historii i architektury katedry. Dzieło niewątpliwie, jedno z najwspanialszych reprezentujących gotyk, trzeba zobaczyć na własne oczy.

Po zmroku, kiedy to Stephansdom podświetlany jest na biało, robi piorunujące wrażenie niebotycznie wysokiej i monumentalnej budowli. Zachęcam więc was do odwiedzenia stolicy Austrii i doświadczenia tego na własnej skórze.

źródło zdjęcia wyróżniającego: www.budowle.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *